POCOCITO
Od jutra to ja będę żyć!
Wrócę do tańca, wrócę do malarstwa.
Znowu twórczo się wyrażę. Zacznę grać na gitarze. Zapiszę się na lekcje śpiewu, na kurs fotografii, do kółka teatralnego. Stand-up zrobię, książkę napiszę, grę wymyślę.
Ale przecież ja…
Nie mam czasu. Nic nie potrafię. Jestem za stara.
Poza tym…
Inni już to robią. I tak chętnie i tak szybko -wszystko już zrobili,
wszystko wymyślili, dla mnie nic nie zostawili!
Poza tym…
Gdzie ja? Z moim ADHD? ABCDEGH… XYZ? Gdzie ja? Co ja mogę? Nic nie mogę…
Ja?
Kiedy ja? Z tymi
obowiązkami, zadaniami, pracami, szkołami, przedszkolami…
Ja?
Za co ja? Z tą wypłatą, inflacją, rachunkami, cenami!
Poza tym…
Po co mi to? Po co? Na co komu to? Na co komu ja? Z moimi obrazami, wierszami, tańcami, występami, piosenkami, szkicami, swetrami na drutach…
Przecież to już wszystko jest. Można zobaczyć, zamówić, przymierzyć, kupić.
Tak…
Wszystko już jest…Tylko, że nie Ty, a inni to stworzyli, inni tego doświadczyli. Ty tylko tęsknisz i patrzysz na nich. Bo wiesz, że
możesz tak móc, potrafisz tak potrafić, chcesz tak chcieć.
I tak mija rok za rokiem. Z przekonaniem, że to nuty Twoje są, ale inni grają je.
Więc Ty nawet nie zaczynasz
No bo po co?
Pococito?
I tak żyjesz swą codzienność, tak starannie ułożoną, sprawunkami tak skrojoną, zadaniami wypełnioną.
Nie ma miejsca tu. Nie ma czasu tu. Kasy nie ma tu.
I tak żyjesz swoje życie – ono samo żyje się.
I nie gniewaj, że tak piszę, bo o sobie piszę też.

