To abstrakcja 2025

Abstrakcyjne myśli na koniec 2025

Nie lubię końcówki roku. 

Tych dni, z którymi nie wiadomo, co zrobić. Jakby były tylko po to, żeby się skończyły. Po świętach jesteśmy tacy leniwi, obżarci. I wiem, że nie wszyscy, ale ja z pewnością tak. Jestem ciężka i ospała.

I żal mi tych kilku dni, tych ostatnich dni roku, bo są takie jakieś (brzydko mówiąc) niepotrzebne.

Niby wiem, że teraz jest idealny czas na podsumowania, refleksję i plany, ale to mi samo z siebie nie wychodzi.

Dlatego właśnie teraz się brutalnie zmuszam, by do jakichś mądrych wniosków dojść, by wyciągnąć esencję z tego, co się w moim życiu w tym kończącym się roku wydarzyło.

No bo wiadomo — idzie nowy rok, a z nim nowa ja. (Ja serio wciąż w to wierzę🙆🤣).

2025 był (jest) dla mnie rokiem PIĘKNYM  i TRUDNYM. Wiele rzeczy mi wyszło, a jeszcze więcej mi nie wyszło. I to jest spoko, bo dałam radę. Upadałam i wstawałam. Bo to rok przeciwności: wielu cudownych momentów i ludzi, ale równie tyle samo zmagania i poczucia, że ta guma jest już tak naciągnięta, że jak puszczę, to serio zaboli.

Jestem zmęczona tym rokiem- to na pewno. Ale też gotowa na 2026😉

A przede wszystkim  jestem głęboko poruszona tym, czego doświadczyłam. Może trochę przebodźcowana, ale też pełna optymizmu. Bo czuję, że w końcu pewne lekcje do mnie dotarły i że już nie muszę się kręcić w kółko. 

Mogę iść do przodu.

Myślę, że najpiękniejszym prezentem, jaki dostałam od 2025, jest świadomość, jak wielu cudownych ludzi mi sprzyja i dobrze życzy. Wzrusza mnie to dogłębnie. 

I mimo że mój umysł chciałby teraz wypunktować wszystko to, czego nie zrobiłam, gdzie nawaliłam, a co mogłam lepiej, to gdy pomyślę o Waszej życzliwości w moim kierunku, to już nie potrafię być dla siebie surowa.

I to jest bardzo nowe, ciekawe i w sumie dobre doświadczenie. 

♥️Jestem za to wdzięczna tylu osobom, że nie odważę się nawet Was wymienić w obawie, że kogoś pominę. Dziękuję Wam, Kochane (Kochani), za ten rok. ❤️

Czego chcę w 2026?

Chcę być mądrzejsza w swoich działaniach.

Nie popełniać tych samych błędów.

Korzystać z tego, co mam.

Rozwijać to, co pączkuje.

I cieszyć się życiem.

p.s widzimy się na warsztatach