Twórczy Reset Warsztaty po raz 6-ty – Cóż to był za weekend!

Aż trudno uwierzyć, że to wszystko zaczęło się od przerabiania wypatroszonej lodówki na lokalną KSIĄŻKO-DZIELNIĘ!

Dziś oglądam zdjęcia z naszych ostatnich weekendowych warsztatów malowania intuicyjnego- Twórczy Reset w Otulone Lasem i mam taką refleksję:

Jakie życie może być fajne i pełne niespodzianek, gdy mu tylko na to pozwolimy!

No ale po kolei.

Pewnego dnia Agnieszka (znana w naszych kręgach jako niewielki moczydelski skrzat) namówiła mnie na wspólne malowanie lodówki, z której to właśnie miała powstać tzw. książko-dzielnia dla mieszkańców wsi Moczydło.

No więc malujemy tę lodówkę, na paskudny kolor kogla-mogla (który zresztą sama wybrałam!) i nagle wpada do nas Renata (tak TA RENATA z Otulone Lasem)…no i że ona przyszła zobaczyć… że fajna lodówka… a tak w ogóle to ja mam do niej zaraz przyjść na kawę.

Był listopad, ciemno jak w … (jak to wieczorem), wilki wyją, wicher wieje… -Kawa? – myślę…-Teraz?

No, ale czułam, że ta kawa jest tylko pretekstem, więc jako osoba, która jest o „ten pierwszy stopień do piekła” bliżej, to oczywiście przystałam na tę propozycję.

Jesteśmy u Reni i ledwo łyka zdążyłam wziąć, a Renia do mnie, że: tu wszędzie będą sztalugi i farby… i, że  kobiety przyjadą i będą obrazy malowały

I tak chodzi po salonie i mi pokazuje co, gdzie i jak. Widzisz? – Pyta… Mrużę oczy…No nie widzę…Spoglądam jeszcze raz na Renię i jej dom… no sztalug nie ma i obrazów też nie… Mrużę oczy jeszcze raz…

No i zobaczyłam!

I sztalugi i farby i kobiety i piękne obrazy sercem malowane 🙂

Dosłownie tak jak na tych zdjęciach 🙂

A na zdjęciach są ujęcia z naszego 6-stego Twórczego Resetu – Warsztatów w Otulone Lasem (Marzec 2026)

Ta edycja warsztatów była szczególna, bo większość uczestniczek przyjechało do nas po raz kolejny ♥️ i to mówi mi bardzo dużo. 

Bo nawet jeśli czasem mam wrażenie, że „kuleję” w obwieszczeniu światu jak cudownie TU jest, to fakt, że kobietki  przyjeżdżają  po raz 2, 3, 4, 5 (!)  nie tylko porusza mnie do głębi, ale także potwierdza, że te warsztaty niosą ze sobą wartość, jakiej jako ludzie teraz potrzebujemy.

Twórczy Reset jest nie tylko o malowaniu. 

To czas na zatrzymanie, na relaks, na odpoczynek, na żywy kontakt z drugim człowiekiem, na rozmowy, bycie TU I TERAZ bez „muszę” i „trzeba”. 

To czas na doświadczanie siebie z innej, bardziej kreatywnej strony. 

Po co? 

By uwolnić, by wyrazić, by poczuć, doświadczyć, otworzyć się, zrozumieć, przeżyć, zaobserwować. 

Na warsztatach często pojawiają się osoby, które od zawsze chciały zacząć malować albo tworzyć coś własnymi rękami. Kobiety, które wątpią w swój kreatywny potencjał, albo po prostu na co dzień nie mają czasu ani przestrzeni, by choćby spróbować.  

Pracujemy z blokadami, z perfekcjonizmem, krytykiem wewnętrznym.  Puszczamy kontrolę i podążamy za procesem. Jest dużo śmiechu, wzruszeń. rozmów, muzyki, tańca oraz beztroskiego czasu razem. 

W tym sezonie nie będzie wielu okazji do naszych weekendowych spotkań przy sztaludze w Otulone Lasem.

Planujemy z Renią jeszcze jedne warsztaty wiosną i jedne latem. 

Także jeśli taki twórczy weekend z malowaniem intuicyjny Ciebie woła, to zapraszam 15-17 MAJ lub 24-26 LIPIEC.

Nie czekaj z zapisem, bo grupy mamy małe.

Dzwoń i Rezerwuj Renata Czarnecka tel 508 051 744 (Whatsapp)

Wszystkie informacje o Twórczym Resecie – weekendowych warsztatach malowania intuicyjnego znajdziesz tu.