Duży obraz abstrakcyjny

Duża abstrakcja „W cieniu odrzucenia” plus abstrakcyjne myśli o jednym kopycie

Długo moja niepokorną głowę nawiedzała pomysło-potrzeba wizualnego wyrażenia tematu „poczucia odrzucenia”. A konkretnie odrzucania samej/samego siebie:
tego, kim się jest, jakim się jest, jak się wygląda…

Cóż. Nic przyjemnego…

Odrzucenie to ogromny wewnętrzny ból, za którym często idzie podejmowanie prób „ulepszania” siebie, stworzenia swojego „nowego” wizerunku – takiego, który przyniesie spokój i akceptację.

Moje myśli krążyły również wokół innego, fascynującego zjawiska. Mianowicie ogromnej popularyzacji zabiegów medycyny estetycznej.

Generalnie to ja z tych, co i NA TAK i NA NIE, czyli można powiedzieć, że nie wliczam się do statystyk w dyskusji nad tym tematem.

No bo…
Tak sobie obserwuje młode dziołchy, które zmieniają swoją unikalną, często przepiękną twarz wedle panujących trendów i widzę… No ja co widzę? Żeby potem nie było, że jakaś ślepa jestem…Co ja widzę? Rybę? Konia? Nie…no całego konia to nie…Wiem! Widzę kopyto! 
JEDNO KOPYTO
I nie że te dziołchy kopyta mają, bo stópki z pewnością pęknie wypielęgnowane😍 Zrozum mnie dobrze… ja widzę takie metaforyczne jedno kopyto (to kopyto jest, ale go w praktyce nie ma 😂😂).

A Upraszczając: jakieś takie podobne do siebie te wszystkie panny są!

No i..abstrakcjonując dalej( tak wiem, nie ma takiego słowa)…
Czy w ogóle takie podobieństwo jest prawnie dozwolone😉? – przecież jakby któraś z nich (z tych, co i stopki i buzia taka ładna)…jakby któraś z nich popełniła jakąś poważną zbrodnię – dajmy na to przebiegła na czerwonym świetle, i to tak bezczelnie, bo na oczach policaja ( zakamuflowanego, że on niby taki normalny, bo w jeansach), to przecież taki policaj miałby problem z określeniem która to!
Mimo że na własne oczy widział jak ona przebiega nielegalnie.
Mimo że z gwizdkiem jej śladami pognał..
I mimo że ja dogonił, gdy ona już dobiegła do tych jej koleżanek co tam przed nią przeszły jeszcze na zielonym..
i gdy tak one wszystkie się tego gwizdu wystraszyły i na niego spojrzały… To on normalnie nie mógłby prawa uczynić!. No nie mógłby 😁, bo nie wiedziałby, która pouczyć ma właśnie! Zaniemówiłby oniemiały, bo po pierwsze takie ładne, a po drugie takie same!!!🤣🤣 A przecież dobrze widział że tylko jedna na czerwonym świetle przebiegła!

A tak na poważnie (bo to wyżej to jakieś głupoty są), to G mi do tego, jak kobiety i dziewczyny modelują swoje ciała i czy na jedno, czy na cztery kopyta to robią.. Serio!!

Ja Jestem za pełną wolnością w kreowaniu własnego wizerunku.. Żeby potem nie było ze ja jakaś anty zabiegi czy że krytykuje ładne, bo sama brzydka😜

W ogóle to nie o wyglądzie jest ten mój obraz.

Obraz jest o emocjach. I to trudnych.
Ale niech każdy interpretuje go jak chce..

Tytuł obrazu to ” w cieniu odrzucenia”

Zmieniłam już wszystko i nic się nie zmienia w cieniu mego odrzucenia.

Jeśli się podoba, to wesoło agituje, że na ten obraz na sprzedaż jest. Zapraszam.